Bah!

Chciałbym podziękować szczególnie Krzysiowi W. Mackowi Dominikowi Patrykowi Z. oraz Andrewowi za wkład w pomoc do Bota ;) Gdyby nie wy sam bym sobie nie dał rady. (Kolejność Przypadkowa)

;**** ^^

Dalej:

Bah! Zarzucił mi ktoś rano, że źle doinformuje klasę!
Robię to z własnej, nieprzymuszonej przyjemności że mogę komuś pomóc…
No japierdole… nie jestem nieomylny…

Poza tym!

W chuja to nie ze mną!

——

Wracając do przygód z jakże za drogim sprzętem

Dostałem dziś w łapska ajpjoda touch na 2h [2 Generacja]

Zabawka fajna, dużo możliwości jednak sądzę że ciut za droga.
Jak wiadomo,  Apple monopolista to i sprzyncior drogi jak fak.

Więcej wkrótce ;)

~Dorylek

I co to ma byc?!

Jak wiecie trwają matury, “najpoważniejszy” egzamin w życiu.
Kilku znajomych właśnie zdaje kolejny przedmiot powodzenia (sic! I tak nie zdacie ;p)

Co bardziej mi się przyda w życiu… hmm twórczość Sienkiewicza, a może funkcja kanoniczna?

No nie wiem… a może tak postać ogólna tejże funkcji… Co ta pierdolona wiedza o Lalce czy Chłopach przyda mi się?

Bardziej mi się przyda ortografia niż wiedza o “patriotycznych” polskich autorów książkach.

Szczerze? Wolałbym aby Matematyka została na stałe, a język polski ograniczyli do Ortografii i czytania ze zrozumieniem.

— Z Innej Beki —

Pewni Gangsterzy z klasy (Pozdrawiam pana Marcina i pana Tomka) skarżyli się że im słynna gra Rockstar Games(Właściwie Take-Two Interactive) GTA IV im nie “rusza”im nie “rusza”. Otóż panowie albo macie nieodpowiedni system, albo sprzęt do bani :) . Na Laptopie !  Intel Core Duo 2 2.0 Ghz z 4Gb pamięci RAM na pokładzie oraz Ge Force 9600 512Mb VRAM rusza! Nawet płynnie ;P. Na pokładzie systemu Windows XP niestety zacinała się i to od cholery.

Początki:

Wtf?! Kurwa instalator po chuj wie jakiemu jest?! Chiński czy kij wie jaki instalator… żal :P

Po instalacji jakże 20Gb danych (omgf?!) udało się… zajęło to trochę czasu.

Następnie po założeniu 2-uch kont: Rockstar Social Club i Windows Games Live szybkim klikiem aby rozpocząć grę.

Noo tak te klimaty GTA … filmik początkowy. Dla wtajemniczonych wiedzą ocb ;)

Koncząc:

Otóż w Windows Vista Service Pack 1, dzięki funkcji “wspomagania” VRAMU przez RAM poprawiła się płynność i jakość :)

Powiem szczerze że, odpowiedni system załatwił sprawę. Sam się zdziwiłem

Idąc dalej: Czekam na gtapolska.pl aż nie wypuści spolszczenia – podobno mają być bardzo wiernie tłumaczone, a na razie w wolnych chwilach (ach! ich tak mało…) pogrywam sobie w oryginalnym (tak przez y się pisze!) języku :]

P.S: Nie to że przepadam za Vistą - korzystam z niej z przymusu...
Gdzie byli ich rodzice?! ^^

~Dorylek

Lustro

Podobno pulpit jest odzwierciedleniem jego “właściciela”.

Mój wygląda tak o:
Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Mam dość prostoty. Za niedługo reorganizacja  ;) Jakieś rady?

—-

Pracuję nad projektem który pozwala na znalezienie odpowiedniej muzyki/programu/filmiku (do 50mb) (via pixy.pl) ale  z umożliwieniem ściągnięcia na dysk.

Więcej wkrótce ;P

Chodzić czy nie chodzić?

Dziękuje pewnej osobie za podsunięcie pomysłu do tematu ;)

Otóż dziś jakkże ciepłego i miłego wieczorku chciałbym podzielić się z wami, spostrzeżeniami które od niedawna psują mi cały dzien.

Dobra, nie owijając w bawełnę ludzie, jak uciekać to wszyscy, jak kraść to miliony, jak pić to do końca…

Uciekając ze szkoły z lekcji to oo jaki to wielka rzecz, ale już omijanie poszczególnych lekcji z sprawdzianami to tchórzostwo.
Tak trudno rodziców (sic! Starych) przekonać,  do jednego dnia. Dobra co innego jak mamy stan żagrożenia, ale do jasnej cholery jak ktoś chce ucieknąć przed sprawdzianem to jakos mu sie uda, a jak ma uciekać z całą grupą przed zwykłą lekcją to “o nie ja nie ide”.

Denerwują mnie takie dzieći ; o

Oczywiście ta wszystko pięknie, nie namawiam do ucieczek, no ale jak wszyscy to wszyscy.

Kolejna sprawa! Nieroby! Nie dość że macie bota który mowi wam co na jutro ba! sam czasem nawet piszę i przypomina

to i tak nie zrobi zadania -dobra akceptuje

pożyczy od kolegi= OK

i zniszczy zeszyt menda jebana! – to jest odwdzięczenie się tak?

Chciałbym przypomnieć co niektórym o jednej rzeczy szanujmy innych – szanować i cie bedą.

Dziś nie było niegrzecznych słówek ; o

Ba a na koniec wpis z pewnego bloga (dakann.pl) z którym się zgadzam w 100%

Nigdy nie srałem się Dragon bolem. Ot, chujowo rysowana kreskówka z dziwnymi postaciami, pojebaną fabuła i walkami które zalewają ekran kolorami tęczy. Kolejny japoński szajs. Jednak ilość dzieciaków jakie to oglądała, kazała mi darzyć ten tytuł pewnym szacunkiem. Coś tak masowego nie może być aż tak chujowe. Po dziś dzień słyszę jak ludzie z łezką w oku wspominają przygody Goku.

[...]Przez pierwsze dziesięć minut filmu, myślałem iż będę musiał zrobić sobie tracheotomię jelita, bowiem gówno o mało co nie pociekło mi po nogawkach. Ten film nie ma absolutnie żadnego klimatu, ciężko też doszukiwać się sensu. Tragiczne aktorstwo, przemieszanie znienawidzonym przeze mnie mixem japońskiej kultury w ujęciu amerykańskiej młodzieży. Coś jak Karate Kid, albo inny pseudo azjatycki szajs kręcony w studiu w Hollywood.

[...]

I Najważniejszy:

W sumie cieszę się że nie oglądałem nigdy Dragon Chujni. Być może oszczędziłem sobie tylko dodatkowego bólu.